Magda Gessler odpowiada na zarzuty: Nie dostałam ani złotówki z KPO
Źródło: Facebook/Magda Gessler
Wystarczyło kilka godzin, by internet obiegła informacja, która wzbudziła prawdziwą burzę. W sieci pojawiły się plotki, że restauracja „U Fukiera” należąca do Magdy Gessler miała otrzymać aż pół miliona złotych z Krajowego Planu Odbudowy. Temat natychmiast podchwyciły media i fora dyskusyjne, a pod postami zaczęły pojawiać się dziesiątki komentarzy – od zdziwienia po oburzenie. Restauratorka nie zamierzała milczeć. Postanowiła opublikować obszerne oświadczenie, w którym odniosła się do całej sytuacji i, jak sama twierdzi, ucięła spekulacje raz na zawsze.
Skąd wzięły się doniesienia o dotacji z KPO
Plotki o rzekomej dotacji pojawiły się w internecie po publikacji listy beneficjentów programów finansowanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Wśród nich miał znaleźć się lokal „U Fukiera” z Warszawy, co wywołało falę pytań i domysłów. Kwota, o której mówiono, była niemała – pół miliona złotych.
Dołącz do nas na Facebooku i Instagramie, a też do naszego kanału Telegram. Bądź na bieżąco z najnowszymi i najciekawszymi newsami ze świata show-biznesu, mody, urody i kultury.
Niektórzy internauci szybko zaczęli łączyć to z popularnością Magdy Gessler, sugerując, że „znane nazwiska łatwiej dostają pieniądze”. W krótkim czasie temat stał się gorący, a media społecznościowe zapełniły się postami na ten temat.

Źródło: Facebook/Magda Gessler
Oświadczenie Magdy Gessler – „Nie dostałam ani złotówki”
Magda Gessler postanowiła zareagować, publikując na swoim profilu w mediach społecznościowych wyraźne sprostowanie. Podkreśliła, że restauracja „U Fukiera” nie otrzymała żadnych pieniędzy z KPO i że informacja, która krąży w sieci, jest nieprawdziwa.
Restauratorka zaznaczyła, że nie doszło nawet do podpisania umowy o dofinansowanie. Wyjaśniła również, że wniosek złożony przez spółkę został oceniony pozytywnie, ale procedury nie zostały zakończone. Tym samym żadna kwota nie została przekazana.
Reakcja fanów i mediów
Pod oświadczeniem Gessler pojawiło się wiele komentarzy wspierających. Fani pisali, że dobrze, iż zdecydowała się szybko zabrać głos, aby uniknąć dalszego powielania fałszywych informacji. Część osób zwróciła uwagę, że tego typu plotki mogą poważnie zaszkodzić reputacji przedsiębiorcy.
Media również szybko podchwyciły jej wypowiedź. Artykuły w serwisach informacyjnych cytowały fragmenty oświadczenia i przypominały, że procedury przyznawania środków z KPO są złożone i często trwają wiele miesięcy.
Co dalej z restauracją „U Fukiera”
Choć temat dotacji wywołał wiele emocji, Magda Gessler skupiła się na tym, co dla niej najważniejsze – prowadzeniu restauracji. W swoich mediach społecznościowych podkreśliła, że „U Fukiera” nadal będzie działać, a goście mogą liczyć na najwyższy poziom usług i kuchni.
Nie zdradziła, czy w przyszłości ponownie złoży wniosek o dofinansowanie, ale jasno dała do zrozumienia, że nie zamierza odpuszczać wizerunkowych nieporozumień.