Maryla Rodowicz i jej zaskakujące wykształcenie. Tego nikt się nie spodziewał
Źródło: Facebook/Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz od lat kojarzy się z estradą, brawurowymi występami i kultowymi przebojami. Mało kto jednak wie, że zanim wkroczyła na scenę muzyczną, miała zupełnie inne życiowe plany. Jej droga edukacyjna to historia pełna nieoczywistych decyzji, a wybrany przez nią kierunek studiów może być prawdziwą niespodzianką dla fanów.
Zamiast Akademii Sztuk Pięknych – inny kierunek
W młodości Maryla Rodowicz marzyła o karierze artystki plastyczki. Jej pierwszym wyborem była Akademia Sztuk Pięknych, jednak nie udało się jej tam dostać. Choć wydawać by się mogło, że naturalnym krokiem byłoby kolejne podejście do egzaminów, Maryla podjęła zupełnie inną decyzję.
Dołącz do nas na Facebooku i Instagramie, a też do naszego kanału Telegram. Bądź na bieżąco z najnowszymi i najciekawszymi newsami ze świata show-biznesu, mody, urody i kultury.
Zamiast próbować swoich sił w ASP po raz kolejny, zdecydowała się na Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie. Ten wybór może zaskakiwać, zwłaszcza że niewiele osób łączy Rodowicz z karierą sportową. Okazuje się jednak, że jej zainteresowania były bardzo szerokie.

Źródło: Facebook/Maryla Rodowicz
Sportowe studia Maryli Rodowicz
Na warszawskiej AWF Maryla Rodowicz rozpoczęła studia na dość nietypowym kierunku. Zajmowała się tam m.in. żeglarstwem oraz gimnastyką leczniczą. To dość niespodziewane połączenie – tym bardziej że późniejsza droga zawodowa Maryli poszła w zupełnie innym kierunku.
Studia sportowe wymagały od niej dużej dyscypliny i fizycznej sprawności. To także tam kształtowały się pierwsze oznaki determinacji, które później okazały się przydatne w muzycznym świecie. Z dzisiejszej perspektywy trudno uwierzyć, że ikona estrady mogła związać się z zupełnie innym środowiskiem zawodowym.
Nieukończony licencjat i życiowe wybory
Choć Maryla Rodowicz była na dobrej drodze do uzyskania dyplomu, ostatecznie nie ukończyła studiów. Zabrakło jej pracy licencjackiej, której nigdy nie napisała. Powodem tej decyzji był wyraźny zwrot w kierunku muzyki, która zdominowała jej życie i karierę.
Jak sama przyznała w jednym z wywiadów, jej życie zaczęło się układać wokół sceny, koncertów i nagrań. Nauka zeszła na dalszy plan, a plany związane z karierą sportową zostały całkowicie porzucone. Dziś trudno sobie wyobrazić polską muzykę bez Maryli Rodowicz, ale jej edukacyjna przeszłość pokazuje, że życie potrafi pisać naprawdę nieprzewidywalne scenariusze.
To niesamowite, jak wiele twarzy może mieć jedna osoba. Historia Maryli pokazuje, że czasem plan B potrafi przerodzić się w coś większego, niż mogliśmy przypuszczać. I może właśnie dlatego jest taka autentyczna – bo zanim stanęła na scenie, zdążyła poznać różne strony życia.